Jak połączyć prowadzenie biznesu z dobrym samopoczuciem?

Twój wellbeing a szczęście w biznesie

Być czy mieć? Czy współczesna bogini musi wybierać? Jak harmonijnie łączyć ze sobą te dwie sfery? Zapytaj największego guru – siebie. 

Jak często rozmawiasz ze swoją wewnętrzną boginią? Robisz to poprzez śmiech, taniec, przytulanie, medytację? A może niespiesznie popijając kieliszek schłodzonego szampana w słoneczne, niedzielne przedpołudnie? Lub przez puszczenie w świat niesamowitego pomysłu biznesowego, w który wierzysz całą sobą? 

Jak często patrzysz w lustro nie po to, aby zobaczyć, jak wyglądasz, ale by spojrzeć sobie prosto w oczy i poczuć wewnętrzną moc, powiedzieć sobie: „Kocham Cię. Zawojujemy razem świat”?

Działasz z pozycji siły czy z pozycji mocy? 

Mam 37 lat i dopiero od niedawna zrozumiałam, jak wielki wpływ na zachowanie równowagi ma w moim życiu uważność. Ogromną inspiracją dla mojego stylu zarządzania była książka  „Siła czy moc” śp. Davida Hawkinsa. Autor sugeruje, abyśmy byli uważni i obserwowali, czy na drodze do sukcesu działamy z pozycji siły, czy z pozycji mocy. 

Jaka jest różnica? Według mojego rozumienia, działanie z pozycji siły to na przykład nadmierna eksploatacja środowiska naturalnego w celach zarobkowych czy brak poszanowania zdrowia własnego i innych w planowaniu planu pracy i egzekwowaniu zadań (zmuszanie się do pracy np. mimo ewidentnych oznak zmęczenia). 

Przykładem działania z pozycji mocy jest rozwinięcie biznesu w oparciu o nasz unikalny talent, o pasję, o umiejętne inspirowanie społeczności, zaplanowanie projektu z dbałością o etykę, estetykę, ekosystem planety. 

Hawkins wyjaśnia w swojej książce, że kiedy działamy z pozycji mocy (nawet mimo przeciwności), możemy liczyć na większe wsparcie otaczającego świata i dokonać wręcz niemożliwego. 

W innej publikacji, „Sukces jest dla Ciebie”, ten sam autor przekonuje, że odniesienie sukcesu przypomina unoszenie się niczym korek na wodzie. Wystarczy przyjąć odpowiednią pozycję i dać się ponieść wirującym wokół nas prądom. 

Podkreśla, że jednym z wyznaczników sukcesu, jest rosnący poziom energii w ciągu dnia. Po dniu pracy nie powinniśmy być wyczerpani lub znudzeni. 

Jeden z inspirujących mnie mistrzów buddyzmu tybetańskiego, śp. Namkhai Norbu, wzywał, abyśmy pozbyli się tzw. choroby wysiłku. Bardzo te słowa są mi bliskie. Wciąż się tego uczę.

Jak podążać za marzeniami, rozwijać siebie i biznes? 

Tworzenie własnej marki i biznesu to alchemia w czystej postaci. Przekładasz swoje marzenia, emocje, talenty, umiejętność pracy z ludźmi na wartość dla konsumenta. Suma poszczególnych części ma większą wartość niż części odseparowane. 

Przekładasz pomysł na złoto, tj. na zysk emocjonalny i materialny dla Ciebie i wszystkich ludzi, którzy pomogli Ci współtworzyć produkt. Ty jesteś pomysłodawczynią, kołem zamachowym tej alchemicznej układanki. 

Powodzenie projektu zależy od wielu zmiennych. Na część z nich masz wpływ. Jakie pytania warto sobie zadać, tworząc własną markę? Często zadaję moim Klientom następujące:

  • na jaką potrzebę ludzi odpowiada Twoja marka? 
  • jakie wartości wnosi ona do świata i czy robi to w unikalny sposób?
  • czego zabraknie na świecie, jeśli nie stworzyłabyś swojej marki? 

Czy wellbeing wpływa na szczęście w życiu i biznesie? 

Inspirują mnie przedsiębiorcy, którzy otwarcie mówią o znaczeniu wellbeingu w biznesie. Przykładem w Polsce jest biznesmen Michał Kiciński, jeden z najbogatszych Polaków. W wywiadach podkreśla wagę tworzenia biznesów społecznie odpowiedzialnych. Jego najnowszy projekt to marka Mudita, tworząca technologię dbającą o wellbeing użytkownika w duchu digital minimalism. Misją marki jest budowanie świadomości zdrowego korzystania z technologii. 

W duchu technologicznego detoksu komunikuje się także marka Bookworm Cabin. Jest to chatka pełna książek w lesie pod Warszawą. Miejsce, które powstało, aby odpocząć od miejskiego zgiełku, naładować baterię i „zanurzyć się” w ulubionej lekturze, narodziło się w głowie przedsiębiorczej pary: Bartka Kraciuka, współtwórcy Grupy Warszawa, oraz jego żony, Marty Puchalskiej-Kraciuk, prowadzącą butik Collage na warszawskim Powiślu. 

Projekt zdecydowała się też wesprzeć marka VOX. Nie mamy Wi-Fi, a zasięg sieci komórkowej jest zmienny. Ten domek powstał po to, by się wyciszyć. W środku znajdziesz żółte pudełko, do którego proponujemy odłożyć telefon – tak, żeby zawsze był pod ręką, ale jak najmniej przeszkadzał – przeczytać można na stronie chatki, na platformie slowhop.pl, służącej do rezerwacji klimatycznych wyjazdów i wypraw, które pomogą wyciszyć umysł i zebrać pozytywną energię. 

Innym inspirującym przykładem jest dla mnie stworzenie apki Myola przez Panią Olgę Kozierowską z Fundacji Sukces Pisany Szminką. To apka, która jest pierwszą w Polsce mobilną przyjaciółką i doradczynią w jednym. 

Jak można przeczytać na stronie Fundacji: Polki korzystają ze smartfonów nawet 4 godziny dziennie. Jednak prawie 90 proc. z nich nie zna narzędzi do pokonywania własnych lęków, problemów i zmartwień, a aż 1/3 ma z tym problem. Aby odpowiedzieć na potrzeby współczesnych kobiet w cyfrowym świecie Sukces Pisany Szminką we współpracy z Coca-Colą, stworzył pierwszą w Polsce, unikalną aplikację MyOla – #JestemTuDlaCiebie. Apka obiecuje zadbać o wellbieng swoich użytkowniczek na poziomie osobistym i zawodowym.

Jeśli chodzi o przykłady z zagranicy, inspiracją jest dla mnie Idili Lizcano – założyciel hiszpańskiej marki Alqvimia, czyli luksusowych kosmetyków na bazie naturalnych olejków eterycznych. 

Pan Lizcano łączy funkcję prezesa firmy i mistrza duchowego. Co roku wybiera się na miesięczne odosobnienie medytacyjne, a w tym czasie firmą zarządzają jego pracownicy, w oparciu o system zarządzania zwany holokracją. 

Jak się okazuje, miesięczne odosobnienia są dla niego nie tylko czasem rozwoju duchowego, ale także przestrzenią na kreatywne pomysły dla rozwoju biznesu. Podczas jednego z odosobnień “wymedytował” pomysł na olejek intymny dla kobiet, który – dzięki ogromnemu zainteresowaniu klientek – stał się kluczowym elementem portfolio marki.

Innym inspirującym przykładem są działania marki Volvo w Portugalii. Firma zainwestowała w billboard oczyszczający powietrze. Neutralizuje on szkodliwe związki chemiczne pochodzące ze spalin aut. Oczyszcza powietrze tak samo dobrze, jak ponad 200 drzew. 

Inspiruje mnie także Six Senses – marka luksusowych hoteli i SPA. Do swoich głównych wartości zalicza empatię – w obsłudze klienta stawia na inteligencję emocjonalną. 

Podczas pobytu na Bali wzięłam także udział w specjalnym „Sustainability Tour”, w którym przedstawiciele hotelu pokazywali, w jaki sposób wdrażają rozwiązania proekologiczne w swoim systemie. 

Na koniec inspirujących przykładów, przedstawię inicjatywę WELL. Jest to coraz bardziej popularny certyfikat dla budynków, który ma na celu podnosić standardy wellbeingu najemców i użytkowników biur poprzez design.  

Mój wkład w rozważania o wellbeingu

Ja także postanowiłam dołożyć cegiełkę do dyskusji o wadze osobistego wellbeingu, pisząc „Kosmiczną Księgę Duszy”. Książka ta powstała na bazie mojego duchowego pamiętnika. Opowiadam w niej o mojej przygodzie – o tym, jak postanowiłam dać sobie czas na odpoczynek i odkrywanie siebie. Opisuję, z jakimi wyzwaniami mierzę się jako zabiegana businesswoman, jak spotykam miłość życia, jak decyduję się odejść z pracy i udać się na „gap year”, by potem założyć własną firmę doradztwa biznesowego. 

Cała narracja osadzona jest w konwencji duchowej podróży do własnego wnętrza. Do tej samej podróży zachęcam też Ciebie. Konkretnie do odkrycia wewnętrznej świątyni, naszego miejsca mocy. Wierzę, że tylko z tej przestrzeni popłynąć może autentyczna, unikalna podpowiedź – jak dbać o osobisty wellbeing na co dzień i w pracy, tak aby czuć się kobietą spełnioną. Taką z błyskiem w oku.

(Fot. Karolina Karwan)

Aga Smektała, pod marką INZPIREA wspiera innych na drodze rozpoznania potencjału ich marki w biznesie, w działalności artystycznej czy społecznej. Autorka „Kosmicznej Księgi Duszy”, którą zakupić można na www.ksiegaduszy.pl

Link został skopiowany